V.V.C.: Vampire Vitae Community

It's showtime!

Noc była pracowita i niesamowita. Postanowiliśmy najpierw zająć się garnizonem ghoulem Igora.
Ravnosi i Tremerzy rozwalili system maili, które były wymieniane i dowiedzieli się ciekawej rzeczy. To, że Muśko donosi Igorowi to jasne jak słońce- w końcu ghoul zawsze będzie wiernym psiakiem swego pana. Maile jednak wymieniane tak gorliwie z mistrzem trafiay jednak też w paczkach do Watykanu. A więc zapewne będziemy mieć to zaraz na głowie łowców. I to nie byle jakich. Jeśli Muśko miał chociaż ułamek tej wiedzy o Spokrewnionych, jaką dysponował Igor, to przyślą tutaj cholernych Komadosów i w ógóle całą elitarną śmietankę tych psycho-zabójców. Musimy być czujni.

Paulo Marco za to zajął się sprawą od Drugiej Strony. Dzięki układam z siłami zza zasłony dowiedział się, że w jednostce trzymane są wampiry, a ktoś regularnie spuszcza z nich krew. Jeśli dzieje się to już od dłuższego czasu to mają już niezły arsenał rutuałów, broni i podpakowanych barczystych kolesi gotowych wprawić w nas tirpor a nawet Ostateczną Śmierć. A więc zajebiście. Podpakowani psychole z jednej, łowcy z drugiej, Sabat z trzeciej, a gdzieś tam jeszcze plącze się Luciano, Anna która ma w dupie miasto, za to chętnie wejdzie do tyłka justytariatu, wyganany Igor, parada Prawidziwych Brujah i zapewne kilku innych pomyleńców, o któreych akurat zapomniałam. Zapowiada się ostra jazda.

Jako, że do jednostki prowadzi wejście z kanałów, Maciej postanowił wezwać nowego primogena brzydali – Hughalhuta. Zapytaliśmy go na milion sposobów o to, czy nie jest Igorem. Jak się miało okazać później nie zadaliśmy innych ważnych pytań. W każdym razie obiecał nam pomóc razem z jakąś jedenstką innych, wirnych mu Nosferatu. Postanowiliśmy zaastakować w po Paradzie Brzydali (coć byłam zdania, że nalezy to zrobić w trakcie). Okazało się, że Hughalhut owszem, nie ma nic wspólnego z Igorem, za to jest z Sabatu, Ogłosił się Księciem, ruszył do walki razem ze swoimi rodakami, a na nas już szła kawalkada garnizonu i Sabatu. Dodatkowo jeszcze ktoś osłabił przejście między światami więc nie zdzwię się jeśli zraz pojawi się tu ten dupek Luciano ze swoimi duchami i upiorami.

Będzie gorąco. Dobrze że przyszłam przygotowana na walkę w garnizonie. Zobaczymy na ile twardzi są tutejsi Spaokrewnieni. Pytanie tylko- kto jest po czyjej stronie…

Comments

Witold_Fiore_Hess Althea88

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.