V.V.C.: Vampire Vitae Community

Kwestia smaku

Następnego wieczoru w Neapolu, wybraliśmy się do opery, na przedstawienie organizowane przez jednego z neapolitańczyków.

We foyer wdałem się w sprzeczkę z jednym z Ventrue, z klubu gentelmenów, który chciał sprawdzić mój zmysł estetyki. Neapolitańczycy nudzą się w tym mieście, gdyż niewiele się w nim dzieje. Wszelkie ruchy w pionie, są powolne i rzadkie, wymyślają więc co tylko mogą, aby urozmaicić sobie nieżycie. Jednym z takich urozmaiceń, są nieustanne zakłady o cokolwiek. Ventrue ten, założył się ze mną, kto lepiej będzie w stanie ocenić nadchodzącą sztukę. Jeśli wygram, pokaże to że nie jestem tylko tępym żołnierzem i byłym sabatnikiem mordercą,, co chce udowodnić mój opponent.

Spotkaliśmy też Malkaviana, który był inną z opcji zaistnienia w mieście, jako że miał znaczącą pozycję, a także być może zajmował się czymś interesującym. Twierdził bowiem, że znalazł kryptę należącą do starożytnego wampira. Moore i Anton od razu zainteresowali się znaleziskiem i chcieli je natychmiast zobaczyć, jednak zbył ich twierdząc że są niegodni. Jego podejście oczywiście było ekscentryczne, bowiem twierdził że tylko przez sztukę i uczucia, można poznać prawdę o tym miejscu, a empiryczne podejście Tremerów, czy Giovanni, naruszyło by spokój tego miejsca. Co oczywiście rozeźliło mocno Moora, zwłaszcza że Tremerzy zdawali się ignorować te najnowsze odkrycia. Nie pomogło też, że gość był megalomanem i wszyscy wokół prawili mu komplementy, aż mi było niedobrze. W końcu rozległy się dzwonki.

Siedziałem więc i oglądałem przedstawienie, jednak poziom był niebezpiecznie bliski mułu i niesmak pozostał. W przerwie, na scenę wyszedł Książę Felloni, wraz z szeryfem i Ravnosem. Ów Ravnos, złamał tradycje i miał zostać stracony na scenie, ku uciesze gawiedzi. Jednak zanim do egzekucji doszło, zgasły światła i włączyły się spryskiwacze, a w zamieszaniu, do którego doszło, Ravnos zbiegł, a szeryf został zamordowany.

Wampiry uciekały w panice, jednak wydaje się że ta cała sytuacja miała na nas wywrzeć jakieś wrażenie, że wcale nie są nudnym miastem, tylko coś się u nich dzieje. Nie wiem do końca, w co pogrywa książę, jednak na pewno czemuś to służy.

Comments

Witold_Fiore_Hess LukaszWojcik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.