V.V.C.: Vampire Vitae Community

Pierwszej nocy swoich rządów już Maciek coś od nas chce. Dalej jesteśmy GO, a śpiewaczka z nami. Mamy się zajmować wszystkim. Nosferatu, Setytami, Prawdziwymi, wieżowcami, piwnicami, zamkami, garnizonami, sabatami i innymi takimi. Do tego w strukturach tej ich organizacji się pozmieniało znowu. Nie wiem jak oni to ogarniają, ja już się pogubiłem. Nie wiem kto kim jest, kto co może. Ale w sumie kompletnie mnie to nie obchodzi. Byleby krew kupowali. W ogóle oni wszyscy są jacyś pojebani.

No ale okazuje się, że znowu mordują, no ja pierdolę. Jakiś wypadek samochodowy, jesteśmy już na miejscu. Cieć za kółkiem zobaczył ducha, wjechał na rondo, zaczął uciekać na piechotę i umarł z przerażenia. Paolo Marco patrzy mu głęboko w oczy i widzi, że to znowu ten Luciano. Maciek wkurwiony, bo tego chuja Justycariat chroni. Ale obiecuje to załatwić, jeśli to będzie się powtarzać. Nam by się przydały jakieś twardsze dowody. A ja myślę, że trzeba go po prostu zabić.

Comments

Witold_Fiore_Hess dragomir_vvc

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.