V.V.C.: Vampire Vitae Community

Zachodni wiatr spienione goni fale...

Wyjątki z listu do Wolfganga von Meyer, regenta Kolonii.

…mamy konkretnie przejebane.
Wszystkie nierozwiązane problemy w mieście zaczęły się piętrzyć. Dowiedzieliśmy się że garnizon który sprawiał nam ostatnio tyle kłopotów znajduje się w rękach naszych przeciwników z Igorem na czele. Co gorsza ktoś tam w środku karmi żołnierzy krwią Spokrewnionych a żeby było śmieszniej wygląda na to że dowódca tej hałastry pozostaje w kontakcie z Watykanem i może sprowadzić nam na głowy Łowców.
Sytuacja wymaga natychmiastowego działania, spotkaliśmy się w tej sprawie ze świeżo upieczonym Księciem i zaplanowaliśmy atak który miał odbyć się następnej nocy, choć wyraźnie nalegałem na natychmiastowe działanie. W planowaniu udział brał Hughalhut , który wrócił na stanowisko primogena swojego klanu. Nosferatu byli kolejnym problemem do rozwiązania, Maciek nakazał całemu klanowi stawić się u niego i zaprezentować, ci którzy tego nie zrobią będą oficjalnie wygnani z miasta. Można było się spodziewać że nie pójdzie gładko…
Jakby tego wszystkiego było mało Maciek zakomunikował że obawia się rychłego ataku ze strony Sabatu, ale twierdził że powinniśmy mieć jeszcze kilka dni spokoju. O jak bardzo, bardzo był w błędzie.
Kiedy doszło w końcu do “Parady Nodferatu” jak zaczęło się mówić okazało się że w mieście nie ma lojalnych Nosferatu, Hughalhut okazał się zdrajcą i w trakcie przemówienia Maćka ogłosił że Bielsko-Biała należy teraz do Sabatu a on będzie Biskupem.
Fabryka w której się znajdowaliśmy została otoczona i wyglądało na to że będziemy musieli walczyć o przeżycie…

Comments

Witold_Fiore_Hess wlochdawid

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.