V.V.C.: Vampire Vitae Community

Książę od Sabatu
Spacerki i przejażdżki

Odprowadzałem Łucję do granicy miasta. Powiedziała mi że i ona i Igor, byli kiedyś członkami Sabbatu, a konkretnie Czarnej ręki. Razem z Księciem, opuścili sektę, ponieważ jego celem było powstrzymanie potężnego starożytnego wampira. Wydało mi się to dziwne, jako że Jyhad, leży u podstaw stworzenia Sabbatu. Najwyraźniej jednak, Książę wolał działać sam i ponoć to właśnie on jest prawowitym władcą Bielska. Niestety zginął, a każdy z jego dawnych sług ma własną wizję tego, jak należy kontynuować jego dzieło. Igor ponoć, może planować powrót do swojej starej sekty. Łucja twierdzi że może przygotowywać miasto na najazd Sabbatu. Okoliczni biskupi szykują się do wojny, a Igor nie wydaje się tym przejmować. Zawarł przymierze z Pentexem i przegrał z wilkołakami. Teraz sprzymierzył się z setytami i próbuje nieudolnie tuszować poczynania jednego ze swoich współklanowców.

Muszę uważnie się przyglądać Igorowi i jego działaniom. Co prawda Łucja wydaje się być bardziej godna zaufania, gra we własną grę i nie ufam jej. Wygląda na to że nie ma czegoś takiego jak “prawowity władca Bielska”.

Po odprowadzeniu, pojechałem z Moorem i Antonem Fitzpatrickiem do Dr. Rubensteina do jego willi w Jwrz. Wg Ghula Pana Moore, jego zabezpieczenia były niesamowite i nie do złamania w krótkim czasie. Znacznie wykraczające poza dostępność śmiertelników. Kiasyd znał Dr i zagadał go, a następnie Moore go zdominował, aby nas wpuścił, a kiasyd pokazał mu mistyczny znak, który sprawił że nie mógł uciec.

Spotkaliśmy się w mieszkaniu należącym do Paolo Marco, gdzie przetrzymywali i przesłuchiwali pielęgniarkę, która myszkowała w szpitalu psych. gdzie leczyły się ofiary nosferatu. Nie wiedziała wiele. Wyjawiła że jest 20 nosferatu w Bielsku, wie że Igor prowadzi wymianę informacji z Sabbatem, ale nic poza standardowe działania szpiegowskie. Nie za wiele wie o Dr. Rubensteinie. Reszta koterii, chciała ją zabić, ale ja stwierdziłem że jest tylko pionkiem i nie zasługuje na śmierć. Zakołkowałem ją, a Tremere ją ukrył.

Pora na doktora.

View
Takie tam w szpitalu

Szukając informacji o mordercy, którym podobno jest Nosferatu, udaliśmy się z Paolo Marco do szpitala dla chorych na umyśle. Pracuje w nim doktor Rubenstein, który leczył ofiary morderstw. Podaliśmy się za ABW, pokazałem piękny iluzoryczny nakaz przeszukania rzeczy doktorka. Strażnik się trochę żalił, ale w końcu odpuścił. Paolo rozprawił się z zamkiem szafki i zabraliśmy się za zgrywanie danych i robienie zdjęć papierów Rubensteina. Napatoczyła się w pewnej chwili osoba podająca się za pielęgniarkę. Giovanni użył iluzji, żeby zniknąć, ale nie ze mną te numery. Zanim weszła zrobiłem iluzję dokładnie pana Paolo Marco przypominającą. Siostrzyczka okazała się nie zbyt dobra w sztuce kłamstwa i szybko ją przejrzałem. Zaczęła uciekać, ale została złapana przez Giovanniego. Na nieszczęście dla niego, gdyż okazała się obrzydliwym Nosferatu. Oni się tam szamotali, ja za to użyłem iluzji żeby ją pokonać. Iluzoryczny policjant podszedł do niej i zdzielił ją dwa razy w jej niezbyt piękną głowę. W torpor i do wora. Wyczyściliśmy jeszcze nagrania i zdominowaliśmy stróża.

Umówiliśmy się z resztą naszej grupy w mieszkaniu na Złotych. Ci zaś odwiedzili i pojmali doktora. Gdy przyjechali zaczęliśmy przesłuchiwać Nosferatkę i dowiedzieliśmy się trochę na temat Nosferatu i Setytów, ale w sumie nic nadzwyczajnego. Ona też zajmowała się sprawą morderstw, jak można było się domyślić. Ustaliliśmy, że zostawimy ją w torporze aż będzie nam potrzebna. Teraz mogłaby pobiec poskarżyć się do Igora i narobić nam kłopotów.

View
Terapia Szokowa

Razem z Dragomirem udaliśmy się do szpitala psychiatrycznego, w którym leczyła się ostatnia ofiara tropionego przez nas mordercy. Drzwi otworzył nam zaspany stróż nocny. Podaliśmy się za agentów ABW, a ja zdominowałem go, żeby pozwolił nam obejrzeć zawartość szafki Doktora Rubensteina, lekarza psychiatry prowadzącego terapię najświeższego denata.

Po otwarciu, przeze mnie drzwiczek do szafki, dzęki nadludzkiej sile uzyskanej poprzez zużycie częsci esencji krążacej w moich żyłach krwi, zabraliśmy się za przeglądanie dokumentacji pacjentów. Im bardziej zagłębialiśmy się w lekturę tym bardziej uświadamialiśmy sobie skalę zaangażowania doktora w całą sprawę. Leczył każdą z ofiar mordercy, nie wiem jak policja przegapiła tak ważną okoliczność.

Sfotografowaliśmy dokumenty papierowe i przekopiowaliśmy materiały elektroniczne. Wykonywanie czynności operacyjnych przerwały nam kroki na korytarzu. Do pomieszczenia weszła pielęgniarka pytając co tu robimy.

Wyjaśniliśmy swoją obecność śledztwem prowadzonym dla Agencji Bezpieczeństwa po czy zadaliśmy jej indentyczne pytanie.

Tłumaczyła się checią podlania kwiatków w pomieszczeniu gdzie przebywaliśmy, według niej miała robić to codziennie. Nie uwierzylimy, paprotka w pokoju wygladała jakby dawno nie była podlewana, a kobieta nie miała przy sobie konewki. Postanowiliśmy ją zatrzymać i przesłuchać. Chwilę się przepychaliśmy zanim udało się ją obezwładnić. W trakcie kiedy to robiliśmy znikneła jej maska tysiąca twarzy i naszym oczom ukazała się brzydka i śmierdząca Nosferatu. Wprowadziliśmy ją w torpor i umiesciliśmy w worku. Zatarliśmy ślady naszej bytności w placówce, poprzez zabranie kaset z monitoringu i zdominowanie stróza nocnego, a następnie skontaktowaliśmy się telefonicznie z Gabrielem i Anthonem. W czasie gdy my przebywaliśmy w szpitalu oni zbadali mieszkanie niedawno zamordowanego. Po wymianie, uzyskanych przez nasze podgrupy informacji, ja z Dragomirem udaliśmy się do jednej z kryjówek Giovanni na Złotych Łanach, dołączyła też do nas Jennifer, a pozostali pojechali jeszcze po Rubenstaina. Przywieźli go niedugo po tym jak wnieślimy złapaną Nosferatu w torporze na górę i przywiązaliśmy ją do krzesła.

Kryjówka to dwupokojowe mieszkanie na dziesiątym piętrze w jednym z bloków na osiedlu Złote Łany. W jednym pokoju umieściliśmy Rubenstaina, a w drugim Nosferatu. Przesłuchanie rozpoczęlimy od Nosferatu. Używając dominacji, iluzji i taumarurgii wydobyliśmy od niej jak najwięcej było możliwe na temat interesujących nas zagadnień. Pytania dotyczyły głównie Igora. Według przesłuchiwanej Igor ma kontakty z Sabatem, Setytami i Pentexem, ale robi to po to by przygotować się na atak Sabatu na Bielsko. Wampirka była w szpitalu bo Igor zlecił swoim współklanowcom odnalezienie mordercy, którego my też szukamy. Dla dobra śledztwa, do czasu wyjaśnienia sprawy, mamy zamiar trzymać ją w torporze. Gdyby wróciła do swoich mogłaby przez przypadek ostrzec mordercę o tym co robimy, zwłaszcza że pomimo naszych starań zdążyła nas rozpoznać, nie możemy podejmować takiego ryzyka.

View
Doktor Rubenstein jak sądzę?

Zgodnie z prośbą Szeryfa zajęliśmy się sprawą morderstw. Ravnos oraz Paolo Marco udali się do psychiatryka, aby przeszukać biuro jedynej osoby, która łączyła wszystkie ofiary – dr Rubensteina. Był on psychiatrą, który leczył wszystkich zamordowanych przez Nosferatu. W jego gabinecie nie znaleźli nic, oprócz wampirzycy prowadzącej śledztwo na polecenie Igora. Próbowała uciec, ale dzięki mocom Dragomira udało ją się schwytać i doprowadzić do jej przesłuchania.
Tymczasem ja, oraz Gabriel Moore udaliśmy się do mieszkania ofiary. Nie znaleźliśmy wiele, oprócz schowanych w ścianie zapisków oraz rysunków szaleńca. Używając moich zdolności wywnioskowałem, że ofiara była męczona i nawiedzana przez mordercę. A wszystkie te morderstwa dokonywane są z premedytacją, jakby były częścią jakiegoś nieznanego nam planu. Postanowiliśmy też złożyć wizytę naszemu drogiemu doktorowi. Po drodze dołączył do nas Philippe Arnauld, jako że dom psychiatry znajdował się w Jaworzu – domenie Ventrue.
Sam dom dr Rubensteina okazał się być istną fortecą oraz niewyszukaną, prostacką i nowobogacką willą. Nasz doktor, pomimo bycia moim stałym klientem oraz, jak na śmiertelnika, znawcą okultyzmu, nie miał absolutnie żadnego gustu. I tym razem musieliśmy uciec się do użycia Dyscyplin, aby porwać naszego drogiego doktora. Wygląda na to, że ktoś go sponsoruje, jestem pewien, że wyciągniemy z niego prawdę.
Po drodze przedstawiłem też Gabrielowi problem z Annabelle Young, nie jest mu to na rękę, ale przyznał, że jeśli to co mówi Azrael to prawda, to gra może być warta świeczki. Muszę zaaranżować spotkanie.
Spotkaliśmy się w jednej z kryjówek Giovannich, niepozornym mieszkaniu w bloku, aby przesłuchać doktora i złapaną nosferatu. Od wampirzycy dowiedzieliśmy się, że Igor prawdopodobnie współpracuje z sabatem, i że zlecił poszukiwania mordercy całemu klanowi. Dowiedzieliśmy się też, że w Bielsku przebywa około 20 Nosferatu. I wszyscy po cichu szukają mordującego odszczepieńca. Tak jakby Igor chciał zatuszować całą sprawę.

View
Polowanie czas zacząć

Po dłuższej konwersacji opuściłam Ginnę i Fabia. Udałam się pozałatwiać kilka rzeczy, a następnie skontaktowałam się z Paulo Marco, który kazał mi przybyć na spotkanie do safehousu na Złotych Łanach.
Opowiedział mi o kolacji z Tropkiem i tajemniczej Łucji, która pojawiła się wraz z nim na spotkaniu (cóż, to by wyjaśniało dlaczego do zabójstwa Tropka, Igor wysłał Spokrewnionego i to jeszcze z taką świtą). Sprawa zaczyna coraz bardziej śmierdzieć. Czy Igor wie coś więcej o tajemniczej wampirce? A może jakimś cudem Ginna zdołała jednak donieść księciu o szczegółach spotkania? W każdym razie Fabio na pewno spodziewał się kłopotów, a to w przypadku wampira może oznaczać tylko innego wampira (albo wilkołaka, albo inną nadnaturalną istotę, ale na pewno nie mogło chodzić tylko o człowieka).
Paulo streścił mi też swoją i Dragomira wycieczkę do szpitala psychiatrycznego; to jak odkryli, że wszystkie ofiary leczyły się u niejakiego Rubensteina; to jak weszli do jego gabinetu, zabrali akta pacjentów i trafili na Nosferatu, która udając pielęgniarkę weszła do tego samego gabinetu. Pojmali ją i zabrali ze sobą. Zaraz mieliśmy się przekonać, co powie.
W tym samym czasie reszta udała się do domu ostatniej ofiary i jak się okazało również do domu Rubinsteina, którego przywlekli ze sobą. A więc mieliśmy dwoje podejrzanych.

Nosferatu okazała się być płotką, pionkiem, nic nie znaczącym, zwyczajnym członkiem klanu. Wiedziała jednak o zabójcy- ponoć Igor zmobilizował członków klanu by go szukali i ona, wiedziona tym samym tropem co my, chciała dostać się do Rubensteina. Powiedziała też o tym, że Setyci współpracują z Igorem by przejąć zorganizowaną przestępczość w mieście, w tym celu próbują ponoć zaatakować ludzkie gałęzie Moretti-Stampella oraz Giuseppe Ltd. Mogła to nazywać, jak chce ale dla Giovanni i Tremerów oznacza to początek wojny. Setyci są też, wedle jej słów, jednym ze sposobów w jaki Igor chce walczyć z Sabatem. Oczywiście po przesłuchaniu zaczęła nam grozić. Najlepiej byłoby się jej pozbyć, ale ten głupiec Philippe, stwierdził, że krzywdzenie jej byłoby wbrew prawu, więc ostatecznie zdecydowaliśmy się ją zabetonować aż do czasu rozwikłania zagadki.
Pobraliśmy jeszcze tylko z Paulo próbkę jej krwi- nigdy nie wiadomo kiedy się może przydać.

Teraz pora na Rubensteina- doktorek jest ghoulem, ale czyim? I jaka jest jego rola w owych zabójstwach?

View
Na Tropie

Zostaliśmy ponownie wezwani przez szeryfa. Zakomunikował nam, że książe wspiera naszą grupę i będzie ją finansować odpowiednimi przysługami i domenami, przydzielił nam też do “pomocy” córę Kakofonii.

Dziewczyna ewidentnie została nasłana, żeby mu donosić, bo o okultyźmie nie ma zielonego pojęcia. Wykorzystaliśmy to i wysłalimy ją z Jennifer na rzekome katalogowanie miejsc mocy, dzięki czemu mogliśmy w tym czasie zająć się naszymi sprawami. Wraz z Gabrielem Moorem i Phillippem Arnauledm udaliśmy się na spotkanie z Jędrzejem Tropkiem policjantem CBŚ do restauracji przy starym rynku prowadzonej przez miejscową Torreadorkę. Oprócz Tropka przybyła też niejaka Łucja, którą przedstawił jako swojego informatora. Jak się okazało Łucja jest wampirem z klanu Lasombra i przebywa w mieście już od jakiegoś czasu nie przedstawiwszy się księciu.

Zignorowałem tą informację, mam dużo ważniejszych priorytetów niż dbanie o to kto powinien przedstawić się księciu.

W trakcie rozmowy z tą dwójką dowiedzielimy się wiele na temat tego co policja wie o tym co dzieje się w Bielsku-Białej. Dobrze wiedzieć, że zarówno Giovanni jak i Tremere na tyle dobrze ukrywają swoje interesy, że policja nie ma wystarczająco twardych dowodów aby zagrozić ich przestępczości zorganizowanej w tym mieście. Poinformowano nas również o wzmożonej aktywności Setytów w mieście, których policjant nazwał “kultem węży”, wygląda na to, że ci plugawi wichrzyciele realizują tu jakiś bardziej rozbudowany plan. Trzeba by mieć ich na oku, z ich działań nigdy nie wynika nic dobrego.

Konwersację przerwało nam dostrzeżenie przez Tropka pięciu z rzeczonych Setytów zmierzających w kierunku restauracji, w której się znajdowalimy. Nie zastanawiając się długo ultoniliśmy się tylnymi drzwiami. Zadzwoniłem do mojego ghula, żeby podjechał po nas limuzyną. W tym miejscu rozstalimy się z Moorem i Arnauldem, oni zostali na miejscu, a ja na prośbę reszty moich towarzyszy, odeskortowałem Jędrzeja w bezpieczne dla niego miejsce. Podczas wysiadania z samochodu czule żegnał się z Łucją, Najwyraźniej łączy coś więcej. Po ich pożegnaniu odwiozłem ją pod budynek księcia i tam ją zostawiłem.

View
Noc jak co noc

Sześć miesięcy minęło jak jeden dzień, a nawet chyba szybciej. Setytka okazała się kompletnie bezużyteczna. Jest jakąś płotką, chociaż i Gangrel i ona przekonywali mnie, że jest zupełnie inaczej. O co w tym chodzi, nie mam pojęcia. Kompletnie mi to się nie podoba. Setyci chcieli mi za nią zapłacić, ale z jakiegoś powodu się na to nie zgodziłem. Może się uda coś jeszcze z tym zrobić. Tymczasem moja drużyna okultystyczna zaczęła się zajmować jakimiś morderstwami. Zlecił im to szeryf za plecami księcia. Oni trafili na jakiegoś tajniaka w kostnicy i mają ochotę wejść z nim w jakieś konszachty. No ale do miasta przybyła jakaś Córka Kakofonii i ma zamiar ze szczerego serca szpiegować nas dla obecnie panującego miłościwego księcia organizacji zwanej Camarilla, słowa złego o nim nie mogę powiedzieć, naprawdę jest to książę dużo lepszy niż ten poprzedni. I niż ta dziwka jego poprzedniczka przez którą w mieście jest pełno tych pojebów. Ale wampiry z Camarilli są pojebane i coś tam knują żeby znowu swego władcę wymienić. No cóż, niech sobie robią co chcą. Ja swych rąk brudzić nie będę tą sprawą. Za to ci Secici. Robią burdel w całym mieście, a nie lubię za bardzo tych cwaniaczków. Trzeba się ich pozbyć, a przez pozbyć rozumiem przywrócenie do nieskończonego koła życia. Poza tym mamy pewną niedokończoną sprawę..

View
MSTV
To Ty tworzysz informacje.

LogoFactory__1_.jpg

MSTV to Twoja telewizja z najbardziej aktualnymi informacjami z Twojego miasta, które tworzone są także przez Ciebie!
Reportaże bezpośrednio z miejsca zdarzenia, współtworzone przez mieszkańców miasta. Bez bredni "ekspertów’. Zwykli ludzie i ich historie, prawdziwe problemy miasta oczami osób które rozumieją je najlepiej – samych jego mieszkańców.. Już teraz, za darmo wszędzie gdzie się znajdziesz.
Aplikacja umożliwiająca odbiór MSTV już dziś, dostępna za darmo na urządzenia mobilne i telewizory smart!
Dołącz już dziś, bądź na bieżąco!

View
Castellammarese
Wyjątki z listu do Wolfganga von Meyer, regenta Kolonii.

Zostaliśmy ponownie wezwani do elizjum aby oficjalnie otrzymać zadanie wytropienia zabójcy. Do grupy została przydzielona kolejna osoba, Córka Kakofonii Gina Rossi, nie miała żadnej wiedzy okultystycznej więc oczywiście ma szpiegować dla Księcia, trzeba będzie znaleźć jej jakieś inne zajęcia podczas gdy będę zajmował się śledztwem. Arnauld oczywiście wypaplał że mamy tej nocy zaplanowane spotkanie z komisarzem Tropkiem ale kocmołuchowi Jennifer udało się odwrócić uwagę szpiega obietnicą wycieczki po mieście. Sama Gina jest nie do zniesienia, całe to jej szczebiotanie sprawiało, że miałem ochotę wbić sobie w czaszkę rozżarzony pręt, albo jeszcze lepiej zrobić to jej.
Ja, Paolo Marco i Arnauld udaliśmy się na spotkanie które miało odbyć się w jednej z knajpek w domenie Klanu. Tropek nie przybył sam, była z nim kobieta cała w czerni która przedstawiła się jako jego informator. Rozpoznałem w niej wampira jeszcze zanim Arnauld zaczął się wykrzywiać jak małpa i zezować to na mnie to na nią, chcąc abym sprawdził czy jest śmiertelnikiem. No cóż subtelność nie jest jego mocną stroną, zignorowałem jego grymasy. Tropek rozpoczął swoją opowieść, tak naprawdę nie mówiąc nic nowego, niestety wygląda na to że dosyć dobrze rozumiał powiązania Moretti-Stampella z przestępczością zorganizowaną i takie same podejrzenia miał co do firmy prowadzonej przez Giovani i niejakiego Grabarza, pomniejszego bielskiego gangstera. Jednak podejrzenia to jedno, zadbaliśmy z Yvonne aby nie było żadnych dowodów umożliwiających wszczęcie śledztwa. Prawdziwym problemem był nowo przybyły kartel jak się domyślam prowadzony przez Setytów, ich pojawienie się i absolutny brak dyskrecji sprawiły, że miastu przyglądano się ostatnio znacznie baczniej. Jeszcze jeden problem na mojej liście problemów do rozwiązania, jest ich coraz więcej i cały czas się mnożą. Bardzo przydałby mi się ktoś do pomocy i nigdy tak nie żałowałem, że nie mogę stworzyć potomka. To pewnie naiwne ale mam cichą nadzieję że Salubri którego przetrzymuję w fundacji będzie mógł w jakiś sposób zaradzić mojej bezpłodności. To znaczy o ile uda mi się go obudzić.
Arnauld zrewanżował się Tropkowi informacjami wiążącymi z handlem prochami bielski garnizon, nie uważałem aby był to najlepszy pomysł ale milczałem, może oficjalne zainteresowanie władz trochę zaabsorbuje Nosferatu. Kiedy komisarz wyszedł na chwilę zwróciłem się wprost do tajemniczej kobiety pytając kim jest i co tu robi. Reszt a w końcu dodała dwa do dwóch i Arnauld zalał Łucję, bo tak się przedstawiła, rzeką pytań. Podawała się za dawną znajomą Igora i mimo jej wymijających odpowiedzi zrozumiałem, że mu się nie przedstawiła po przybyciu do miasta i że się ukrywa. Sytuacja zaczęła się robić dosyć napięta kiedy naszą rozmowę przerwał Tropek mówiąc że musimy uciekać bo do baru zbliżają się uzbrojeni osobnicy. Rozpoznał jednego z nich jako członka kartelu narkotykowego. Setyci. Z bronią. W domenie Tremere.
Wycofaliśmy się tylnym wyjściem, Paolo Marco odeskortował Tropka do swojej limuzyny a ja natychmiast udałem się do fundacji. Postawiłem na nogi Matyasa i Juana po czym natychmiast udaliśmy się spowrotem do knajpy.
Przed drzwiami czekał Arnauld rozmawiając z jednym z uzbrojonych. Próbowali nas zatrzymać ale zanim pomalowaliśmy ściany kamienicy ich wnętrznościami odwołał ich Setyta. Wewnątrz siedziały tez Jennifer i Gina, wyglądało na to że znają Setytę który przedstawił się jako Fabio. Wyjaśnił że otrzymał od Igora polecenie pozbycia się Tropka, krew uderzyła mi do głowy, chciał zamordować śmiertelnika w środku domeny Tremere przy świadkach i bez informowania Klanu o tym. Nakazałem mu odprawienie swoich ghuli co niechętnie zrobił i ostrzegłem że kolejna taka sytuacja zaskutkuje przykrymi dla niego konsekwencjami, nie zdawał się tym przejęty i posunął się nawet do tego aby mi grozić. Opuściliśmy bar i wróciliśmy do fundacji.
Setyci posunęli się o krok za daleko i uznaję to wydarzenie jako wypowiedzenie wojny, poleciłem Yvonne aby sprowadziła więcej ludzi z Nowego Jorku i Sycylli. Załatwimy konkurencyjny kartel jak za starych dobrych czasów. Mam zamiar spotkać się z przedstawicielami Giovani i z tym którego nazywają Grabarzem aby zaprosić ich do współpracy.

View
1 list Giny Rossi
Przybyłam do miasta!

Najukochańsza Venezio!

Pierwsze dni w nowym mieście mam już za sobą i powoli odnajduję tu swoje miejsce. Przecudowna Angelica jak zwykle nie zawiodła, znalazła nam milutkie mieszkanko, umówiła spotkanie z księciem i zadbała, by wszyscy wiedzieli, że przybywam. Z początku wydawało się, że moja sytuacja nie zmieniła się znacznie w stosunku do tego, co było w domu. Gdy tylko postawiłam stopę na bielskiej ziemi, na me spotkanie wybiegła przedstawicielka tutejszego klanu Torreadorów podekscytowana prospektem opery. Niestety, książę na którego liczyłam nie jest już dalej księciem, a jego następca jest, według słów Torreadorki, dużo mniej przychylny artystom. Wierzę, że na balu, który urządza z okazji mojego przybycia jej klan, będę miała możliwość poruszyć jego serce sztuką i wszystko się dobrze ułoży.

Na spotkaniu książę spytał się, co mogę zaoferować miastu i pokaz moich umiejętności spowodował, że postanowił on ze mnie zrobić szpiega. Wyobrażasz sobie? Ja szpiegiem? Kazał mi dołączyć do grupy zajmującej się okultyzmem, jej członkowie nie wydali się za mili. Oprócz Jennifer, która zabrała mnie na wycieczkę po mieście, pokazując wszystkie miejsca mocy. Mają ich steki! Czy tak samo jest w Mediolanie? Nie wiedziałam! Grupa się zajmuje ich spisywaniem i sprawdzaniem, a oprócz tego ma spotkania z komisarzem, ale nie chcieli mnie na nie zabrać. Przekazałam od razu tę informację księciu, tylko po to, żeby upewnić go, że grupa nie robi nic złego. Poprosiłam Angelicę, by znalazła mi jakieś książki o okultyzmie, poduczę się trochę, by dla grupy nie stanowić obciążenia.

Jeden wampir z grupy szczególnie się zachowuje, jakby połknął szczotkę. Gdy na mieście spotkałam Fabio Ceruttiego z obstawą (stary dobry Fabio w Polsce, niesamowite!), wyszedł do niego cały najeżony i kazał mu oddalić świtę. Wyobrażasz sobie?. Fabio zrobił, co kazał, wiadomo, a później w barze prowadzonym przez Mariannę, kolejną Torreadorkę, spędziliśmy miły wieczór rozmawiając o sztuce. Siedziała z nami Jennifer, z klanu Giovanni, która wydawała się bardziej zainteresowana życiem, niż kulturą. Co klan to obyczaj, jak mawiają. W sumie, mogłam Fabio poprosić o książki o okultyzmie, przez ten jego klan ma dostęp do innych książek, niż Angelica może zdobyć.

Jak widzisz, wszystko jest dobrze.

Całuski,
Twoja Gina

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.