V.V.C.: Vampire Vitae Community

Animal Trouble

Wyjątki z listu do Wolfganga von Meyer, regenta Kolonii.

Jestem Mistrzu ostatnio bardzo zajęty, więc moje raporty będą pewnie rzadsze i bardziej zwięzłe.
Do miasta przybył w końcu nowy Regent, Lodin Ragnarson. Ciężko mi o nim coś więcej powiedzieć. Na razie wydaje się chcieć zapoznać i oswoić z sytuacją w mieście, jednak obiecał mi współpracę i wydaje się podzielać moją wizję dla Klanu w Bielsku-Białej. Zobaczymy, jak będą układać się nasze stosunki.
Na ostatniej radzie Primogenów zapadły decyzje o podziale sfer władzy w mieście pomiędzy klany. Zakomunikowałem Niemannowi, że uważam ten podział za sztuczny i, że jeśli będę potrzebował wpływów w jakiejś dziedzinie, to po prostu po nie sięgnę. Całkiem trzeźwo jak na niego oznajmił, że tego samego spodziewa się po innych Kainitach w mieście. Nie rozumiem tylko po co ta szopka, mnożenie biurokracji ponad miarę nigdy nie jest zdrowe.
Jeśli chodzi o kwestię tzw. Alchemika, to rada nadal jest sparaliżowana bezczynnością pogłębianą tylko przez brak decyzji ze strony Księcia. Stawianie celów wszystkim jest równoznaczne z brakiem działania ze strony wszystkich. Gdyby Niemann zlecił to konkretnej grupie już mielibyśmy tego dziwoląga pod kluczem. Yang znalazła skuteczne rozwiązanie powołując tzw. “Grupę Okultystyczną” i Niemann powinien brać z niej przykład. Trudno oczekiwać, abym jako Primogen uganiał się za kimś po mieście albo szukał wyimaginowanych artefaktów.
Krótko po zebraniu rady skontaktował się ze mną Godlewski i oznajmił, że potrzebuje przysługi. Zgodziłem się bez zbędnych pytań. Jestem w końcu zawodowcem. Chodziło mu o odnalezienie Niemanna, który ponoć zaszył się gdzieś, aby spotkać się z przedstawicielką plemienia Tancerzy Czarnej Spirali. Mitologia Wilkołaków nie jest mi dokładnie znana, ale orientuję się iż jest to plemię wrogie względem większości populacji zmiennoksztaltnych. Jeśli masz Mistrzu jakieś dokładniejsze informacje o tej grupie to będę za nie wdzięczny. Wracając do sedna, Godlewski poprosił, abym zlokalizował Niemanna i udał się z nim na to spotkanie. Agent którego wysłałeś do Bielska okazał się tu bardzo użyteczny. Podsunięcie go Księciu pod nos, gdy tak żałośnie potrzebuje sojuszników było mistrzowskim posunięciem. Teraz możemy mieć oko na wszystkie jego poczynania, jednak wolałbym ostrożnie korzystać z tej przewagi.
Spotkanie miało miejsce w jednej z mniejszych restauracji w centrum miasta. Azaerze, bo tak nazywa się przedstawicielka Tancerzy, towarzyszyły jeszcze dwa inne wilkołaki. Niemannowi zaś Vasyl i jakiś nieznany mi z wyglądu Kainita (jak przypuszczam Ravnos, który ostatnio bardzo mocno zżył się z Księciem, co jeszcze raz dowodzi, że Niemann to idiota). Knajpa była też pełna śmiertelników którzy szybko się ulotnili na polecenie Godlewskiego. Wygląda na to że posiada moce przypominające dyscyplinę Prezencji. To wyjaśniałoby skąd ma w mieście takie wpływy. Do zebrania wkrótce dołączyli też Twój Ghul Zbych, Paolo Marco i jeszcze jeden nie znany mi wilkołak. Sytuacja się zaostrzała i niewiele brakowało, aby doszło do walki. Jednak w końcu uspokoiliśmy psy na tyle, że dało się rozmawiać. Azaera oznajmiła, że ma plan zaatakować Caern w Cygańskim Lesie i w zamian za pomoc społeczności Kainitów obiecała Niemannowi wsparcie Pentexu, pieniądze, władzę i Ghule wilkołaki. Widziałem że Nieman musiał się powstrzymywać, aby się nie oblizywać. Godlewski w zamian za to, że Kainici nie będą się mieszać obiecał utrzymanie status quo i wpływy w radzie miejskiej. Na myśl, że Niemann miałby sam podjąć tak ważną dla miasta decyzję szlag mnie trafia. Chyba trzeba będzie podjąć tą sprawę na następnym zebraniu rady. Zbyt wiele czasu i zasobów włożyłem w nawiązanie kontaktów z wilkołakami, aby ktoś teraz bruździł mi w interesach. Decyzja jednak okazała się dla mnie pomyślna i nie będę musiał działać wbrew woli Księcia. Obiecał nie ingerować w sprawy wilkołaków. Ja natomiast mam zamiar otwarcie wspomóc Godlewskiego w obronie Caernu. Ragnarson poparł moją decyzję i obiecał wszelką możliwą pomoc. Oczywiście Klan nie robi tego bezinteresownie, jednak na rozmowy o zapłacie przyjdzie jeszcze czas. A wilkołaki mają dostęp do czegoś, co bardzo nas interesuje.
Azaera oczywiście się odgrażała i przez chwilę zastanawiałem się czy po prostu jej nie zabić. Jednak odrzuciłem tę myśl. Jeśli atak nie nastąpi, będzie to dla nas niekorzystne. Dużo bardziej sensowne będzie do niego dopuścić i pokazać, że Klan Tremere jest sojusznikiem Caernu. Przypuszczam, że bitwa nastąpi wkrótce więc jest mało czasu na przygotowania.
Jeśli chodzi o inne wydarzenia, postanowiłem ostatnio uruchomić dwa nowe projekty które zwiększą wpływy Klanu w mieście…

Comments

Witold_Fiore_Hess Witold_Fiore_Hess

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.