V.V.C.: Vampire Vitae Community

Do widzenia wam! Canto Cantaaaaareeee!

Wygląda na to że Ajgor na razie całkiem dobrze się ustawił i wywalenie go nie będzie takie proste, jak myślałem. Swe rządy oparł na strachu przed brutalnym mordem. Chyba wszyscy nosferatu stoja za nim murem, a jest ich nie wiadomo jak dużo. Wyjebał pół rady primogenów która mu nie pasowała. W tym Małą, Paolo Marco i Moore’a (sam odszedł podobno, iiijasne) oraz oczywiście Janine . Na tremera się pewnie znajdzie zastępca, ale reszta obejdzie się smakiem. Reszta rady mu nie fika. Brujah go chyba lubią bo zrobił Śnigulskiego seneszalem seneszala. Prawdziwi Brujah to wogóle się rozpływają w zachwytach, jako że chce im dać Cygański Las, należący do Giovanni. Ventrue to nie wiem, może to że obudził bezużytecznego pyszałka Adama Żmudę i ponownie zrobił go Heroldem, troszkę ich ucieszyło, jako że dowolne stanowisko ich cieszy.

Reszta chyba siedzi cicho i planuje zemstę. Janine na pewno coś okropnego wymyśli, zanim nie stwierdzi że jej się znudziło. A może im się podoba taka sytuacja. Igor generalnie ma wyjebane na większość rzeczy, które ktoś ma ochotę robić, chyba że jest to Giovanni. Sabbat spoko, infernaliści meh, jak nie szkodzą to czemu nie. A i lubi Pentex. W sumie jeśli Azaera mu dała tą samą ofertę co mi, to pewnie ją wziął, albo lepszą. Więc konszachty moich towarzyszy z Lupinami poszły się oficjalnie jebać. Nieoficjalnie będzie im trudniej pomagać, zwłaszcza jak im Pentex wlezie na dupę. Generalnie jako tako się ustawił, z Tremerami pewnie zacznie od nowa z takim bardziej przychylnym jego establiszmentowi, który bardziej gra pod swój klan, a nie pod osobiste projekty z Lupinami.

Tymczasem. Znudziło mi się to Księciowanie, użeranie się z Primogenami, którzy tylko mówią dej i wiyncyj, banda niewdzięczników. Na razie muszę się ukryć, i przeczekać burzę. Nie sądzę żeby Igor długo porządził w tym popierdolonym mieście. Jak zdechnie to może wrócę.

A i gadałem z Peterem. Jako że wykazałem się inicjatywą w walce z infernalistami, zaproponował mi dołączenie do jego organizacji walczącej z infernalistami i demonami, żebym bezwarunkowo oddał się misji ich tropienia i zabijania do końca mego nieżycia (czyli wieczność, ale pewnie dużo dużo krócej). Janine dobrze zasugerowała, że najlepszym sposobem na to jest zniknąć tak, żeby ktoś nie mógł odebrać od ciebie przysługi. He, kolejny powód żeby stąd zniknąć. Ooo może się zakręcę u anarchów. Spoko goście, tacy wyluzowani i młodzi, pełni zapału. Hje hje hjeeeee

Do usłyszenia!

Comments

Witold_Fiore_Hess LukaszWojcik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.