V.V.C.: Vampire Vitae Community

Lalka i Złote Rękawiczki

Kolejna noc dobiega końca.. Siadam do spisania moich dzisiejszych wspomnień patrząc na lalkę.

Wygląda na bezużyteczną. Dziwna jakaś, nie odzywa się, nie chce herbaty. Nie wiem o co było tyle zamieszania. Skontaktowałem się z gościem, który jej szukał. Chciałem się czegoś o niej dowiedzieć, a najchętniej się jej pozbyć. Na co mi ona? Niestety nie udało mi się. To, że ktoś mnie przechytrzył i udało mu się wymazać mi pamięć jest nieprawdopodobne. Jak o tym myślę to dochodzę czasami do dziwnego wniosku, że mogłem się na to zgodzić. Ale wydaje mi się to jeszcze mniej prawdopodobne niż sam fakt wymazania mojej pamięci.

Ale po kolei, księżna wezwała mnie na zamek. Te jej zachcianki powoli stają się denerwujące. Coś jej się w głowie chyba pomieszało. Pewnie za długo już stąpa po tej ziemi. A więc.. wymyśliła sobie tym razem, żebym się zajął, razem ze znaną mi już grupą, sprawą złotych rękawic. Rękawice mają coś wspólnego z demonem, są jakimś artefaktem z nim związanym. Ogólnie są stare. Pewnie coś warte, ale skoro są w posiadaniu pani księżnej, to nie interesuje mnie wejście w ich posiadanie. Więcej by z tego było kłopotów niż pożytku. Zapewniła nam jakieś laboratorium, żebyśmy za nią popracowali nad nimi i sprawdzili czym dokładnie są i jak ich można użyć. Jako, że kompletnie mnie nie interesuje altruistyczne pomaganie tej zgrai, a w szczególności księżnej, pozwoliłem tym wampirom zająć się zabawką. Nie szło im za dobrze, trochę to było śmieszne, jednak czekałem na powód, żeby sobie pójść. W końcu odezwał się ten gość od lalki i umówiłem się na spotkanie, co skróciło moje cierpienia.

Wszystko miało pójść gładko, on czegoś chce, ja chcę mu to dać. Nie widzę problemów. To się nazywa cywilizacja. Oczywiście, niektórzy jeszcze tego nie pojęli i musiało się wszystko popsuć. Więc siedzę tu z tą lalką, z wymazanym kwadransem mojego życia z pamięci. Jedynym pocieszeniem jest to, że drużyna złotej rękawicy w tym czasie pobawiła się w łamanie maskarady, przez co mają przerąbane u księżnej, dobrze że mnie tam nie było. Nic, może jutrzejsza noc będzie dla mnie bardziej przychylna.

Comments

Witold_Fiore_Hess dragomir_liliac

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.