V.V.C.: Vampire Vitae Community

Resident Evil

Z balu, zanim się jeszcze skończył, musiałem się zwijać. Pod koniec Anton podzielił się z nami informacjami przekazanymi mu przez jakiegoś maga, a były to: nagrania z kamer z dwóch miejsc zabójstw, którymi się zajmowaliśmy są prawdziwe i nie zostały zmanipulowane zwyczajnie czy też magicznie; pomimo tego, że nagrania były prawdziwe, to jednak nikt tam nie umarł, ani człowiek, ani wąpierz, czy żadna inna istota. Paolo Marco za to rozpoznał na balu osobę, którą miał rozpoznać, jak ją zobaczy, widać nie kłamał i co powiedział, to zrobił. Zabójca jest wśród nas, na szczęście nie jesteśmy w zamkniętym pomieszczeniu. Kolejną osobą, która chciała przekazać nam swoje niesamowite wieści okazał się szeryf. Jakiś pojeb próbował wykonać rytuał z poświęcaniem ludzi przed Katedrą Świętego Mikołaja. Ciała zostały zabrane przez policję zanim ciecie naszego nieudolnego szeryfa się tym zajęły. Patrząc na resztę zgrai, zaproponowałem Kiasydowi, żebyśmy się tym zajęli. Reszta z ekipy wydała mi się bezużyteczna przy tym zadaniu. Właśnie dlatego musiałem opuścić przedwcześnie bal.

Skroiliśmy z Antonem ciężarówkę z chłodnią z przed mięsnego i udaliśmy się do szpitala wojewódzkiego. Rzuciłem na nią iluzję, żeby wymazać uśmiechniętego prosiaczka zajadającego się wieprzową kiełbasą, żeby to jakoś profesjonalnie wyglądało. Następna iluzja potrzebna była dla Kiasyda, który miał ochotę do kostnicy wybrać się z mieczem, nie powiem, rozsądnie. No i trzecia iluzja umożliwiła nam podanie się za funkcjonariuszy CBŚ i dostanie zgody na przeniesienie ciał w bliżej nieokreślone miejsce. Pielęgniarka zaprowadziła nas na miejsce i się zaczęło. Ciała po które przyszliśmy powstały z martwych i nas zaatakowały wielkimi, długimi jęzorami, wyglądały praktycznie jak te z Resident Evil, śmieszne trochę. Razem z nimi powstały cztery inne ciała, już zwykłe zombiaki, tych nie mieliśmy się co bać, wiadomo że zombie przez ugryzienie zamieniają w zombie tylko ludzi. Wampiry, jako istoty nieumarłe, już nieumarłe bardziej stać się nie mogą, to jest fakt. Na nasze nieszczęście nie wjechała na motorze do kostnicy Milla Jovovich, która rozprawiłaby się z monstrami raz dwa. Dbając o życie pielęgniarki ogłuszyłem ją i wrzuciłem pod jeden ze stołów, a wiedząc że jestem w stanie przyjąć więcej ciosów niż Kiasyd stanąłem twarzą w twarz z oboma monstrami przygotowany na unikanie. Nie ma dalej co opisywać, ja ściągałem na siebie uwagę najgroźniejszych przeciwników, a Anton skutecznie je dekapitował. Miałem wyjątkowe szczęście, że żaden mnie poważnie nie ranił. Po całym starciu zapakowaliśmy ciała na wózki i rzuciłem iluzję na pokój by usunąć ślady masakry. Z ciałami (i pielęgniarką) pojechaliśmy pod zamek Sułkowskich. W między czasie dogadałem się z Paolo Marco, żeby przysłał kogoś do wymazania tych strasznych wspomnień tej biednej kobiecie, co też uczynił. Poleciłem szeryfowi wyczyszczenie kostnicy z oznak walki, a przysłany Tremere ocenił ciała jako przygotowane do przywołania w nie demonów. No co jeszcze?

Następnego wieczoru udaliśmy się obejrzeć schronienie wampira zabitego przez szeryfa jakiś czas temu, tego podejrzanego i skazanego za zbrodnie, które nie sądzimy, żeby popełnił. Po drodze śledził nas jakiś ptak, próbowałem przejąć nad nim kontrolę, ale moje kung-fu okazało się za słabe. Kiasyd pozbył się go wysyłając go na pożarcie przez ciemność. W samym mieszkaniu, po tym jak tam dotarliśmy nie znaleźliśmy nic ciekawego poza sztyletem, któremu się już zdążyłem dwa razy przyjrzeć i stertą starych książek. Szczur, z którym miałem przyjemność porozmawiać, nie miał nic ciekawego do powiedzenia na temat tego co się działo w tym pomieszczeniu ostatnimi czasy. Pani szczurzyca znowu się źle czuje, pewnie zbliżająca się zima tak na nią działa, a koty otwarły nowy sezon polowań. W komputerze też nic ciekawego nie udało mi się znaleźć. Nie posunęło nas to przeszukanie zbytnio w stronę rozwiązania.

Comments

CIekawe, najwyraźniej tylko ty i Kiasyd jesteście do czegoś przydatni. A także ludzie Giovanniego. I przyjemnie ci się gada ze szczurami. I lalkami. Masz czasem wątpliwości co do swojego klanu?

Resident Evil
Witold_Fiore_Hess Witold_Fiore_Hess

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.