V.V.C.: Vampire Vitae Community

Sprzątania c.d.

Tej nocy książę wezwał nas do siebie i dostaliśmy reprymendę, choć nie do końca wiem za co. Chyba ktoś mu powiedział coś o Salubri i się wściekł. Pociął nam domeny i groził. Bezsensowna kara, nic nie wnosząca.

Jednak zrobił mądrą rzecz, a mianowicie chce się pozbyć wszystkich supernaturali, nie wampirów z miasta, a przedtem maksymalnie ich wykorzystać. Słusznie, ten sojusz z Wilkołakami i tak chyba był bardziej korzystny dla nich, niż dla nas, a zaczynają zdobywać przewagę. Nie może to dłużej trwać. Co do innych – margines, choć na pewno łatwiej rządzić, jeśli Giovanni nie będą się babrać z duchami.

Tropek wciąż wydzwaniał a porpos garnizonu, który zdezerterował zostawiając za sobą stosy trupów. Najpierw skonsultowałem się z Łucją, jak mam do niego się zabrać, jako że ma wobec niego plany. Odparła, że ona się nim zajmie (o ile się nie mylę).
Dodatkowo zadzwonił mój stary przyjaciel i spotkaliśmy się w zwyczajowym miejscu. Zgodziliśmy się na umiarkowaną wymianę informacji i życzyliśmy sobie powodzenia. Mam nadzieje że nie spotkam go w boju.

Comments

Witold_Fiore_Hess LukaszWojcik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.