V.V.C.: Vampire Vitae Community

Wielka Włoska Familia

Noc zaczęła się spotkaniem z Szeryfem. Potwierdził on nasze zadanie i oznajmił, że wszyscy z Dworu zostaną obrandowani. Dobrze, że nie należę do otoczenia Księcia, bo jakby mnie ktoś spróbował oznakować jak bydło, to by miał kłopoty. Zresztą Tivadar ani Philippe też nie wydawali się zbyt zachwyceni tym pomysłem. Nawet Gabriel stanowczo odmówił mówienia w imieniu swojego klanu. Nastroje dobitnie uświadomiły mi, ilu prawdziwych i ukrytych wrogów ma Igor.

Na spotkanie naszego małego kółka Igor przysłał nam Ginę Rossi. Córę Kakofonii, włoszkę i gwiazdę operową. Miła, sympatyczna, (trochę oderwana od świata, ale to cecha większości wybitnych artystów) oraz kompletnie nie mająca pojęcia o okultyzmie. Chyba większość wywęszyła coś podejrzanego. Paulo Marco, Gabriel i ja płynnie przeszliśmy na Włoski by powitać nową towarzyszkę, a następnie Paulo wcisnął jej, że badamy węzły mocy. Niezła bajeczka i przeszła nawet, pomimo tego, że Philippe zaczął zdradzać nasze prawdziwe plany (jak ktoś tak niekompetentny mógł zostać Ogarem?). Na szczęście udało nam się przekonać Ginę, że sprawa kolacji z Tropkiem jest całkowicie niezwiązana z naszą grupą i celem, jaki mamy.

Wszyscy udali się na kolację z Tropkiem, a ja wzięłam Ginę na wycieczkę. Pokazałam jej kilka ciekawych miejsc w mieście i wmówiłam, że wszędzie tam, gdzie jest coś ładnego, ważnego bądź kulturalnie istotnego- znajduje się potencjalne miejsce mocy. Miałam trochę dość tej eskapady, gdy w okolicach Rynku (i okolicach knajpy gdzie moi towarzysze odbywali rozmowę z Tropkiem) spotkałyśmy Fabia. Kojarzę go- Włoch. Setyta. Dawniej dumny członek klanu Ventrue. Przybył na Rynek z 5 uzbrojonymi ghulami. Wyglądali jakby zmierzali prosto do miejsca, w którym przebywać mieli moi towarzysze.
Ku mojemu zaskoczeniu, Gina zawołała Fabio po imieniu i okazało się, że są znajomymi. Oboje zaprosili mnie do knajpy na trunek i choć miałam wielką ochotę odmówić, nie mogłam tego uczynić.
W lokalu nie było już wampirów, ani najprawdopodobniej nie było tez pana Tropka. Za to pojawili się Gabriel z Tremerami i Phillpe. O mało co, nie doszło do burdy, ale po odprawieniu przez Fabio uzbrojonych ghouli, sytuacja jakoś się załagodziła. Według swoich słów Fabio przyszedł z rozkazu księcia rozprawić się z Tropkiem. Wyjawił też, że Setyci mają układ z Igorem i w mieście jest im jak pączkom w maśle.

Intersujące. Muszę mieć oko na Ginę- podejrzewam, że przybyła nas infiltrować. I musze mieć oko na Setytów – nikt, nawet Igor nie wysłałaby wampira z 5 ghoulami by zapolować na jednego człowieka. Muszę się dowiedzieć od Paulo Marco, co wydarzyło się w trakcie ich spotkania.

Comments

Witold_Fiore_Hess Althea88

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.