V.V.C.: Vampire Vitae Community

Nawiedzony wiezowiec

Po uspokojeniu się atmosfery postanowiliśmy w końcu zbadac wieżowiec księcia. Zastanwialiśmy się, którędy będzie najlepiej dostać się do środka, w końcu Igor na pewno nie omieszkał zabezpieczyć swojej bezcennej siedziby. Debatę rpzerwała nam szybka akcja Ravnosa. Tym razem jego porywczość i olewactwo nie okazły się zgubne, bo rzeczywicie dość zręcznie spławił ochroniarza przy głównym wejściu i po prostu wparował do winy, która zawiozła nas na wyższe piętra.

Cay wieżowiec przesiąknięty był grozą. Powietzre wydawało się gęste i lepkie, czuć bylo zapach trupa, a i zdawało się nam, że słyszmy kroki. Próbowałam wybadać, co jest na rzeczy, ale za każdym razem tajemnicze źródło owych sensacji mi umykalo. W gainecie Igora objawił się nam on, jego nagranie? iluzja? Postraszył nas trochę, ale nikt z towarzyszy chyba nie przejał się za bardzo jego pustymi slowami.

Anton i Moore poszli dalej badać budynek, a ja wraz z rezstą postanowiliśmy podażać za tajemniczymi krokami i zapachem. Tropy doprowadziły nas do Minotaura! Stworzenie było potężne, ale postanowilśmy zostawić je w spokoju, a ono odwdzięczyło się tym samym. Dalej natknęliśmy się na Salubri. Zaczął opowiadac o rzeczach, które nic mi nie mówiły i które związane były z historią miasta, której nie dane mi było jeszcze poznać, a którą moi towarzysze zdawało się przeżywli na własnej skórze.
A potem próbował uciec, nie mogłam mu na to pozwolić. Niestety okazało się, że los mi nie sprzyjał i nie byłam w stanie go zranić. Dragomir złapał go w macki i wywiózł drania. Chyba gdzieś daleko.

Comments

Witold_Fiore_Hess Althea88

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.